Kapić wyzywany i wygwizdany w Gdańsku. Czas na Pogoń?

Pogoń Szczecin od początku okienka transferowego wyraża zainteresowanie Rifetem Kapiciem z Lechii Gdańsk, ale do tej pory do transferu nie doszło. Czy piątkowe wydarzenia przyspieszą ten ruch?
Duma Pomorza cały czas rozgląda się za piłkarzem do gry na pozycji numer "10". W ten warunek wpisuje się Rifet Kapić i nie ulega wątpliwości, że włodarze Pogoni Szczecin chętnie by widzieli piłkarza w swoich szeregach. Do tej pory oferty Pogoni były jednak odrzucane.
W pierwszym meczu Lechii w 1. lidze Kapić nie zagrał. Wystąpił za to w ostatni piątek. W meczu z Wartą Poznań pojawił się na boisku jako rezerwowy. Po meczu doszło jednak do przykrych dla zawodnika sytuacji.
Gdy sędzia zagwizdał po raz ostatni, piłkarze Lechii podeszli pod trybuny i tam doszło do symbolicznego „pożegnania” bośniackiego kapitana.
Kapić został wygwizdany i zwyzywany, a potem oddał opaskę kapitańską jednemu z młodych zawodników. Na koniec ironicznie pokazał wyciągnięte kciuki i powędrował do szatni.
To prawdopodobnie jego koniec w Lechii, od dawna znajduje się na celowniku Pogoni Szczecin. Piłkarz też jest zainteresowany i tego nie ukrywa. Między innymi o to kibice mają pretensje, bo wcześniej Kapić deklarował nawet chęć zakończenia kariery w Gdańsku. Nie przewidywał jednak, że sprawy pójdą w tak złym kierunku.
- Zasłyszane po meczu. Rifet Kapić wszedł do szatni przybity i zakomunikował, że to był jego ostatni mecz w Lechii (Mówił to już w Niecieczy, więc w sumie żadna nowość). Przeżył osobistą tragedię - jasna sprawa. Ale w niesamowity sposób w kilka tygodni zburzył swój pomnik - napisał redaktor portalu Sportowe Fakty WP Tomasz Galiński.
Czy te wszystkie wydarzenia spowodują, że stronom łatwiej będzie dogadać transfer piłkarza do Pogoni, skoro w Lechii nie jest już mile widziany?





* Komentarze w serwisie www.SzczecinSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.