preloader
Niedziela, 1 listopada 2026 LogowanieRejestracja
Piłka nożna

Jakubczyk o Pogoni: Mogą żałować, że nie dali mi szansy

Daniel Trzepacz Komentarze: 0
Jakubczyk o Pogoni: Mogą żałować, że nie dali mi szansy

Kamil Jakubczyk, wychowanek Pogoni Szczecin, a obecnie zawodnik Korony Kielce, w rozmowie ze Stolicą Sportu opowiedział o swoich latach w Szczecinie i o tym, dlaczego odszedł z klubu. Mimo rozstania podkreśla, że Pogoń wciąż jest mu bliska.

„Przez dziesięć lat chodziłem na mecze Pogoni”

Jakubczyk przeszedł w Pogoni całą drogę od dziecka do rezerw. Nazywa ją klubem swojego dzieciństwa.

- Przez dziesięć lat chodziłem na mecze Pogoni - wspomina.

Pomocnik grał w Centralnej Lidze Juniorów do samego końca, bo rezerwy, które wtedy występowały w III lidze, miały starszy skład. Szansy w pierwszej drużynie nie dostał.

- Pamiętam, że zimą, po obozie z pierwszym zespołem Pogoni, wróciłem do rezerw - opowiada.

„Czy chcę grać, czy czekać na szansę”

Wtedy podjął decyzję o odejściu.

- Musiałem zdecydować, czy chcę grać w piłkę, czy czekać w Pogoni na szansę. Nigdy nie chciałem być na siłę w miejscu, w którym ktoś mnie nie chce - tłumaczy.

Przeszedł do Arki Gdynia. Tam też nie miał łatwo: przez pewien czas był odsunięty od pierwszego zespołu i grał w rezerwach. Wrócił do składu za trenera Dawida Szwargi i wywalczył z Arką awans. Latem wybrał ofertę Korony Kielce, mimo zainteresowania m.in. Widzewa Łódź.

„Mogą żałować”

Zapytany o to, jak ocenia decyzje osób, które nie postawiły na niego w Pogoni, odpowiedział spokojnie, ale wymownie:

- Nie powiedziałbym, że oceniali mnie źle, ale mogą żałować, że nie dali mi szansy.

Nie zamyka też drogi powrotu do Szczecina.

- Pogoń zawsze była i będzie klubem bardzo bliskim mojemu sercu. Gdybym dostał szansę, oddałbym temu klubowi wszystko. Na pewno nie chciałbym wracać do Pogoni tylko po to, żeby komuś coś udowodnić - zaznaczył.

„Nagroda odroczona w czasie”

Jakubczyk uważa, że jego obecna sytuacja to efekt pracy z trudniejszych lat.

- Wcześniejsza praca zaczyna zbierać owoce i dostajesz nagrodę odroczoną w czasie - mówi.

Wierzy też, że w przyszłości trafi do seniorskiej reprezentacji Polski.

- Wiem, że prędzej czy później, jeśli będę zdrowy i będę pracował tak, jak pracuję, to powołanie przyjdzie - stwierdził.

W niedzielę Jakubczyk przyjechał z Koroną do Szczecina. Przed meczem trener Jacek Zieliński mówił, że jego zawodnik „wraca do domu” i ma dużą sportową złość. Korona przegrała przy Twardowskiego 0:2.

Pełna rozmowa: stolicasportu.pl

Udostępnij: Facebook X

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.SzczecinSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.

Piłka nożna więcej →