Garcia dla Przeglądu Sportowego: Chcemy coś wygrać, ale krok po kroku

Trener Pogoni Szczecin Óscar García udzielił obszernego wywiadu “Przeglądowi Sportowemu Onet”. Opowiedział o przebudowie drużyny, planach transferowych, roli Kamila Grosickiego i stylu gry, który daleko odbiega od tego z Barcelony. Wspomniał też Johana Cruyffa i najtrudniejszy moment w swoim życiu.
Pod wodzą Hiszpana Pogoń zdobyła 21 punktów w 10 meczach, wygrała cztery spotkania z rzędu i w ekstraklasie nie przegrała od dziewięciu kolejek. Rozmowę z trenerem przeprowadził Maciej Kaliszuk.
Przebudowa po słabym sezonie
García przejął Pogoń latem, zastępując Thomasa Thomasberga. Pracę zaczął od analizy poprzednich rozgrywek.
- Chcieliśmy wiedzieć, co się stało w zeszłym sezonie. Rozmawialiśmy z wieloma osobami, członkami władz. Mieliśmy pomysł, jak przebudować zespół, i zaczęliśmy to robić - powiedział García.
Jednym z symboli tej przemiany jest Benjamin Mendy, który wiosną grał rzadko, a teraz regularnie występuje w podstawowym składzie. Trener podkreślił zasługi trenera przygotowania fizycznego Enrique Sanza.
- Muszę oddać mu zasługi w tej kwestii. Od początku był z nim, pracując nad fizyczną stroną jego odbudowy, a ja bardziej skupiałem się na psychologicznej i taktycznej. Rozmawialiśmy z Benjaminem o tym, co chce zrobić; powiedział, że jest naprawdę skupiony na piłce i chce tylko cieszyć się grą - mówił szkoleniowiec.
Pytany o problemy dyscyplinarne Mendy’ego z poprzedniego sezonu, odpowiedział krótko:
- Zawsze jest na czas. W tym sezonie wszyscy tak przychodzą. Chcemy zbudować kulturę klubu i standardy muszą być wysokie.
Cele: bez deklaracji
García nie chciał mówić o celach na ten sezon. Zaznaczył jednak, że klub chce w przyszłości sięgnąć po trofeum, którego Pogoń w historii jeszcze nie zdobyła.
- Chcemy się rozwijać jako klub, w przyszłości coś wygrać - puchar, ligę, ale musimy iść krok po kroku - powiedział trener. - Łatwiej wygrać puchar, bo to tylko kilka meczów. W lidze dużo trudniej sprawić niespodziankę - dodał.
Więcej Polaków, ale dopiero latem
Trener przyznał, że chciałby mieć w kadrze więcej polskich zawodników. Zwrócił uwagę, że przyszedł do klubu, gdy okres przygotowawczy już trwał, a transfery były zrobione.
- Chciałbym mieć miejscowych zawodników, oni zawsze dają z siebie coś więcej, kochają klub i kochają grać w Polsce. Jednak jest, jak jest. Może latem będzie więcej czasu, by to zmienić - powiedział García.
Zimą Pogoń nie planuje dużych ruchów.
- Zimą planujemy tylko nieliczne transfery. Zwykle latem masz na to więcej czasu. Teraz wydaliśmy pieniądze tylko na Jordiego Sáncheza; inni przyszli za darmo - wyjaśnił.
Trener zaprzeczył też, że to on decyduje o transferach.
- Mogę tylko rekomendować profil piłkarza, którego potrzebujemy, ale klub podejmuje decyzję, biorąc też pod uwagę aspekt finansowy. Ja odpowiadam za stronę sportową - podkreślił.
Grosicki: kontrolujemy minuty
Kamil Grosicki w tym sezonie nie wyszedł jeszcze w podstawowym składzie. García wyjaśnił, z czego to wynika.
- Grosik, gdy grał w Anglii czy tutaj, był niesamowity. Dalej ma jakość, ale musimy kontrolować liczbę minut, które rozgrywa, by nie doznał kontuzji. To, czy gra, zależy od momentu meczu i od rywala - powiedział trener. - Pokazuje duże zaangażowanie, kocha miasto i klub. Pomaga młodym zawodnikom, zwłaszcza Polakom, rozwijać się. Jesteśmy szczęśliwi, że jest z nami - dodał.
Wojciechowski przekonał go na boisku
Szansę od Hiszpana dostał 19-letni Maciej Wojciechowski, który w poprzednim sezonie nie grał w Pogoni.
- Nie interesuje mnie, co było w przeszłości. To, co widziałem podczas okresu przygotowawczego na boisku i poza nim, przekonało mnie i dlatego gra - powiedział García.
Pytany, czy w Pogoni może dorastać kolejny zawodnik na miarę Dayota Upamecano lub Hugo Ekitike, których jako pierwszy wprowadzał do seniorskiej piłki, odpowiedział: - Dlaczego nie? Teraz wszyscy wiedzą, że trener pierwszego zespołu postępuje tak, że jeśli jesteś wystarczająco dobry, możesz tam grać.





* Komentarze w serwisie www.SzczecinSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.