Zapowiedź: Burzliwy tydzień, bramkarz bez minut i seria do obrony

Pogoń Szczecin zagra w sobotę w Łodzi z Widzewem w 14. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Portowcy jadą tam po najbardziej nerwowym tygodniu tego sezonu: z porażką w Częstochowie, bez podstawowego bramkarza i z trenerem, który chciał odejść do Dinama Zagrzeb. Rywal jest jednak w jeszcze głębszym kryzysie, a historia ostatnich lat przemawia za Pogonią.
Tydzień pełen zamieszania
W poniedziałek Pogoń przegrała w Częstochowie z Rakowem 1:3. To była pierwsza ligowa porażka od trzech miesięcy. Mecz kończyła w dziewiątkę, bo czerwone kartki obejrzeli Lukas Willen i Valentin Cojocaru. W bramce stanął obrońca Dimitrios Keramitsis.
Kolejne dni przyniosły jeszcze więcej emocji. W czwartek prezes Tan Kesler ogłosił, że od grudnia sztab wzmocni nowy asystent, specjalista od stałych fragmentów gry. Óscar García przyznał na konferencji, że nie wie, o kogo chodzi, i że nie wiedział wcześniej o odejściu Pawła Ozgi do Korony Kielce.
- Ostatnio trzech czy czterech członków sztabu od nas odeszło i obecnie mamy jeden z najmniejszych sztabów w lidze. Będziemy jednak próbować się z tym uporać - powiedział trener Pogoni.
Kilka godzin później Alex Haditaghi ujawnił, że García poprosił klub o zgodę na odejście do Dinama Zagrzeb, a Pogoń jej nie wyraziła. Właściciel zapowiedział kroki prawne wobec chorwackiego klubu.
- Szanuję marzenia i ambicje Óscara, ale nie poświęcę własnych marzeń ani marzeń moich piłkarzy, mojej drużyny i naszych kibiców, żeby pomóc mu spełnić jego - napisał Haditaghi.
Sam García na konferencji podkreślił, że to nie on stał za plotkami o swojej przyszłości.
- Bardzo lubię Pogoń. Pogoń to dla mnie zawodnicy i kibice. Pracuję z zawodnikami codziennie, oni znają moją opinię i to jest dla mnie wystarczające - powiedział.
García: Musimy wrócić do podstaw
Trener Pogoni przyznał, że drużyna nie grała ostatnio na swoim poziomie, także w wygranym 4:3 meczu z Radomiakiem.
- To prawda, że w ostatnich dwóch meczach nie pokazaliśmy się z najlepszej strony. Zrobimy wszystko, aby się poprawić i być lepszą drużyną w kolejnym meczu. Będziemy musieli wrócić do swoich podstaw - mówił.
Kto w bramce?
W Łodzi nie zagra Cojocaru, którego Komisja Ligi zawiesiła na jeden mecz. Rumun rozegrał wszystkie 12 meczów ligowych w tym sezonie, a żaden z jego zmienników nie zagrał jeszcze minuty w tych rozgrywkach Ekstraklasy.
- Będziemy wybierać spośród Botisa, Dąbrowskiego i Peškoviča - zapowiedział García.
Kibice w sondzie PogonSportNet.pl są podzieleni niemal po równo: 52 proc. głosujących postawiłoby na Kevina Dąbrowskiego, a 48 proc. na Nikolaosa Botisa.
Kadra: Dziczek wraca, boki obrony to problem
Po pauzie za kartki do składu wraca Patryk Dziczek. Willen mimo czerwonej kartki za dwie żółte nie musi pauzować. Ekstraklasa umieściła go jednak, razem z Keramitsisem i Jordim Sánchezem, na liście zawodników zagrożonych pauzą. Żółta kartka w Łodzi wykluczy ich z meczu ze Śląskiem Wrocław.
Największy kłopot García ma z bocznymi obrońcami. Benjamin Mendy w tym roku już nie zagra, a urazy leczą też Linus Wahlqvist i Alessandro Riccio.
- Mamy trochę kontuzji, również na pozycjach, gdzie mamy do dyspozycji tylko jednego piłkarza. Będziemy musieli dostosować się do tej sytuacji, a to zawsze powoduje pewne znaki zapytania - przyznał trener.
Widzew: jedna wygrana w sezonie
Rywal jest w jeszcze trudniejszej sytuacji. Widzew zajmuje 14. miejsce z 11 punktami i wygrał w tym sezonie tylko jeden mecz: 9 sierpnia w Białymstoku. Od tamtej pory nie wygrał dziesięć razy z rzędu. Na własnym stadionie nie wygrał jeszcze ani razu (pięć remisów, dwie porażki), mimo że mecze ogląda tam regularnie kilkanaście tysięcy kibiców.
We wrześniu Aleksandra Vukovicia zastąpił Mateusz Stolarski, piąty trener Widzewa w ciągu półtora roku. Pod jego wodzą łodzianie zagrali sześć meczów ligowych i żadnego nie wygrali. Ostatnio przegrali w Katowicach z GKS-em 2:3, po tym jak przegrywali już 0:3.
Stolarski przekonuje jednak, że jego zespół jest gotowy na przełamanie.
- Szatnia wierzy w wygraną. Ostatnią rzeczą, na jaką mógłbym narzekać, jest szatnia, nastawienie i atmosfera. Nie szatnia jest problemem, tylko naszym wyzwaniem jest zabić mecz w momentach wtedy, kiedy możemy to zrobić - mówił w piątek.
Trener Widzewa wskazał też zawodnika Pogoni, na którego jego drużyna musi szczególnie uważać.
- Jego forma w tym sezonie jest bardzo wysoka. Nie tylko liczba bramek o tym mówi, lecz także zaangażowanie w grę Pogoni. Jest to osoba, na którą należy zwrócić uwagę w najbliższym meczu - powiedział o Jordim Sánchezie, który w latach 2022-2024 grał w Łodzi.
Stolarski dobrze zna Pogoń z czasów pracy w Motorze Lublin. W czterech meczach z Portowcami dwa razy wygrał (u siebie) i dwa razy przegrał (w Szczecinie).
Na kogo uważać w Widzewie?
Najskuteczniejszym zawodnikiem łodzian jest Karol Świderski (4 gole). Po dwa trafienia mają Steve Kapuadi, groźny przy stałych fragmentach, Fran Álvarez, Mario García i Sebastian Bergier. W bramce gra Bartłomiej Drągowski.
Do kadry wracają po urazach Paulinho i Mario García. Nie zagrają natomiast wychowanek Pogoni Mariusz Fornalczyk i Dani Silva, a Lukas Lerager, Szymon Czyż i Carlos Isaac wrócą dopiero po nowym roku. Pięciu piłkarzy Widzewa, w tym Świderski, jest zagrożonych pauzą za kartki.
Historia po stronie Pogoni
Od powrotu Widzewa do Ekstraklasy w 2022 roku Pogoń nie przegrała z nim w lidze. W ośmiu meczach wygrała siedem razy i raz zremisowała, przy bramkach 18:7. Sześć ostatnich ligowych meczów wygrała z rzędu, co według Kroniki Pogoni jest najdłuższą taką serią w historii tej rywalizacji. W Łodzi Portowcy wygrali trzy ostatnie mecze, w tym 4:0 w lutym 2025 roku po hat-tricku Efthymiosa Koulourisa. Ostatnią ligową porażkę z Widzewem Pogoń poniosła w listopadzie 2013 roku.
Jedyną skazą jest Puchar Polski. W grudniu 2025 roku Widzew wygrał w Szczecinie 1:0 i wyeliminował Pogoń w 1/8 finału. W tym meczu kontuzji doznał Rajmund Molnar, który w poniedziałek wrócił na boisko po 336 dniach przerwy.
W historycznym bilansie ligowym przewaga wciąż należy do Widzewa: w 60 meczach łodzianie wygrali 25 razy, a Pogoń 22 razy, przy 13 remisach.
Sędzia zna oba zespoły
Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z Bytomia. To on sędziował ostatnie ligowe spotkanie obu drużyn: w lutym 2026 roku Pogoń wygrała w Szczecinie 1:0 po golu Karola Angielskiego. W tym sezonie prowadził też wygrany 2:0 mecz Pogoni z Koroną Kielce. Na VAR będzie Damian Sylwestrzak.
Ostatni mecz przed przerwą
Pogoń zajmuje czwarte miejsce z 24 punktami i ma jeden mecz zaległy, z Jagiellonią. Prowadzi Lech Poznań (31 punktów) przed Górnikiem Zabrze (28) i Legią Warszawa (24). Wygrana w Łodzi przy korzystnych wynikach rywali może dać Pogoni miejsce na podium.
To ostatni mecz przed listopadową przerwą reprezentacyjną. Zaraz po nim Attila Szalai wyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Węgier, a Darko Churlinov reprezentacji Macedonii Północnej. Pogoń wróci do gry 20 listopada meczem ze Śląskiem Wrocław w Szczecinie.
14. kolejka PKO BP Ekstraklasy
Widzew Łódź - Pogoń Szczecin
Sobota, 7 listopada 2026, godz. 20:15
Stadion Widzewa Łódź, al. Piłsudskiego 138
Transmisja: Canal+ Sport, serwis streamingowy Canal+

SzczecinSportNet.pl



* Komentarze w serwisie www.SzczecinSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.